Lęk przed bliskością

Lęk przed bliskością

Bliskość emocjonalna to coś, czego naturalnie potrzebujemy. Daje nam poczucie bezpieczeństwa, bycia ważnym i zauważonym, a przy tym pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Chcemy być widziani, rozumiani i ważni dla drugiej osoby, a jednak dla wielu osób wchodzenie w głębszą relację z drugim człowiekiem może budzić niepokój. Skąd bierze się ten lęk? I co właściwie oznacza obawa przed bliskością w związku?

Lęk przed bliskością często działa po cichu. Możesz go nie zauważać od razu, ale daje o sobie znać w momentach, gdy relacja zaczyna nabierać znaczenia. Nagle pojawia się dystans, wątpliwości, potrzeba wycofania. Jakby coś w środku mówiło, że musisz uważać.

To napięcie zwykle nie bierze się znikąd. Bardzo często ma swoje korzenie w przeszłości, w tym, jak wyglądały Twoje pierwsze relacje. Jeśli bycie w bliskim kontakcie z drugą osobą wiązało się kiedyś z odrzuceniem, brakiem uwagi, niestabilnością albo bólem, to umysł zapamiętuje takie doświadczenia jako informację, że bliskość nie jest bezpieczna. I nawet jeśli dziś świadomie pragniesz miłości, jakaś część Ciebie może próbować Cię przed nią chronić. Nieświadome przekonania typu „nie zasługuję na miłość”, „bliskość jest niebezpieczna” mogą sabotować tworzenie i trwanie w relacji.

Dlatego lęk przed bliskością często objawia się w subtelny sposób. To może być:

  • unikanie głębszych rozmów;
  • trudność w zaufaniu;
  • kończenie relacji na tzw. wszelki wypadek
  • odsuwanie się, gdy ktoś zaczyna być naprawdę ważny;

W relacjach romantycznych ten mechanizm potrafi być szczególnie silny. Bo im bardziej nam zależy, tym więcej mamy do stracenia. Wtedy łatwo uruchamiają się stare przekonania: „nie jestem wystarczający/a”, „to się i tak nie uda”, „zaraz zostanę zraniony/a”.

Czasem próbujemy wtedy przejąć kontrolę nad sytuacją dystansując się emocjonalnie albo nie dopuszczając drugiej osoby zbyt blisko. Paradoks polega na tym, że robimy to, aby się chronić… a jednocześnie oddalamy się od tego, czego najbardziej potrzebujemy.

Warto spojrzeć na ten lęk z łagodnością. To nie jest oznaka słabości, tylko mechanizm, który kiedyś miał chronić. Problem w tym, że dziś może Cię zatrzymywać w miejscu, w którym czujesz się samotnie.

Dobra wiadomość jest taka, że z lękiem przed bliskością można pracować. Pierwszym krokiem jest jego zauważenie i zrozumienie kiedy się pojawia, co go uruchamia i co próbuje on powiedzieć.

Bliskość nie musi oznaczać zagrożenia. Może stać się przestrzenią, w której uczysz się bezpieczeństwa, krok po kroku, w swoim tempie.

Jeśli widzisz u siebie lęk przed bliskością i czujesz, że zatrzymuje Cię on w budowaniu relacji, zapraszam do wspólnej pracy coachingowej. To przestrzeń, w której możesz spokojnie przyjrzeć się swoim schematom, lepiej zrozumieć swoje emocje i krok po kroku uczyć się budować relacje oparte na większym poczuciu bezpieczeństwa. Nie musisz przechodzić przez to sam/a.