Pewność siebie- Twoja wewnętrzna siła

W pracy z klientami często słyszę na sesjach padające stwierdzenie, które zaczyna się od słowa nie: „nie potrafię być asertywna”, „nie jestem w tym dobry”, „nie umiem budować relacji”, „nie czuje się wystarczająco konsekwentna”. Obraz utrwalany w umyśle w ten sposób jest budowany na deficycie, zamiast na zasobach. Tkwi się w tzw. ramie problemu i dopóki się z niej nie wyjdzie, kręci się w kółko, narzekając i użalając nad sobą.

Często, gdy myślimy o sobie, koncentrujemy się na tym, czego nam brakuje, na błędach, słabościach i porażkach. Porównujemy się z innymi, tworząc w głowie obraz, który zamiast wspierać, podcina nam skrzydła.

A więc ja pytam: „co chcesz w zamian?”. Wówczas słyszę „pragnę być asertywna”, „potrzebuję umieć budować relacje”, „chcę czuć , że jestem bardzo konsekwentna”. Formułują się obrazy osoby bogatej w zasoby. Dopiero gdy zaczynamy zauważać to, co w nas dobre i wartościowe, zmienia się perspektywa. Pytanie „co jest ze mną nie tak?”, warto przeformułować na: „co już mam i co mogę w sobie wykorzystać, aby zrobić kolejny krok?”. To właśnie moment, w którym rodzi się prawdziwa pewność siebie-  z wdzięczności za to, kim jesteśmy, a nie z walki o to, kim powinniśmy być.

Pewność siebie często kojarzy się z odwagą, stanowczością czy sukcesem. Widzimy ją w osobach, które mówią głośno, tworzą wrażenie, że wiedzą, czego chcą i potrafią to wyrazić. Ale tu wcale nie chodzi o butę, arogancję czy nieomylność. Prawdziwa pewność siebie nie zawsze jest głośna. Czasem objawia się w spokojnym spojrzeniu, w umiejętności powiedzenia „nie”, w decyzji o odpoczynku, gdy świat wokół pędzi za szybko. To troska pochodząca z samoakceptacji. To przede wszystkim znanie siebie, swoich wartości, potrzeb, mocnych stron, a także granic i obszarów, w których potrzebujemy wsparcia. To świadomość, że nie musimy być doskonali, by zasługiwać na szacunek i spełnienie.

Pewność siebie nie rodzi się z porównań ani z zewnętrznych sukcesów. Wzrasta, kiedy zaczynamy ufać sobie, kiedy potrafimy powiedzieć: „poradzę sobie, nawet jeśli nie wiem jeszcze jak”. To zaufanie w wewnętrzny kompas, który prowadzi nas w chwilach niepewności.

W pracy coachingowej często widzę, że ludzie mylą pewność siebie z brakiem wątpliwości. A przecież można mieć wątpliwości i wciąż być pewnym siebie. Można się bać i mimo to działać. Prawdziwa siła nie polega na eliminowaniu lęku, lecz na odwadze, by iść dalej pomimo niego.

Działania, które pomogą Ci w zwiększeniu pewności siebie:

  • Poznaj siebie – zbuduj świadomość swoich zasobów. Zastanów się w czym jesteś dobry, możesz zrobić listę swoich mocnych stron, sukcesów, umiejętności. Pomyśli co w Tobie działa, a nie tylko, co wymaga poprawy.
  • Zmieniaj wewnętrzny dialog- zwróć uwagę, jak do siebie mówisz. Wewnętrzny krytyk potrafi skutecznie podcinać skrzydła. Kiedy pojawia się myśl „Nie dam rady”, zapytaj przewrotnie: „A co jeśli jednak mi się uda?”. Ważne jest zauważać swoje postępy, a nie tylko błędy.
  • Wychodź z tzw. „ramy problemu” – zamiast skupiać się na brakach „czego nie potrafię”, „czego mi brakuje”, kieruj swoją uwagę na zasoby i możliwości. Pytanie „Dlaczego mi nie wychodzi?” zmień na: „Czego mogę się z tego nauczyć?”, „W jakich sytuacjach mogę bardziej zaufać sobie?”, „Kiedy ostatnio stanąłem/ęłam po swojej stronie?”. Warto ćwiczyć spojrzenie na siebie z perspektywy rozwoju, a nie oceny.
  • Praktykuj asertywność- mów o swoich potrzebach i granicach w sposób spokojny i jasny.
    Asertywność to nie agresja, to szacunek dla siebie i innych jednocześnie. Najlepiej zacząć od małych kroków: wyrażenia opinii, prośby, odmowy. Po każdym takim działaniu warto zauważyć, że nic złego się nie stało, a Ty zyskałeś spójność ze sobą.
  • Pracuj z ciałem i postawą- nasze ciało wpływa na psychikę. Prosta postawa, spokojny oddech i kontakt wzrokowy z rozmówcą wzmacniają poczucie mocy. Warto ćwiczyć techniki oddechowe, relaksacyjne, ruch. Regularna aktywność fizyczna to nie tylko zdrowie, ale także naturalny sposób na budowanie wewnętrznej siły.
  • Przewiduj swoje porażki i nie bój się ich- są nieodłączną częścią życia. Ważne jest, aby nauczyć się akceptować je i traktować jako okazję do nauki. Zamiast zniechęcać się, zadaj pytanie „Czego mogę się nauczyć w tej sytuacji” „Jak jeszcze mogę o tym pomyśleć? „Jakich założeń dokonuję?”
  • Podejmuj działanie mimo lęku- pewność siebie nie rośnie z myślenia, ale z doświadczenia. Zrób coś, co budzi w Tobie niepewność, choćby w małej skali. Każde takie doświadczenie to dowód na „poradziłem/am sobie”. Z czasem niepewność maleje, a zaufanie do siebie rośnie.
  • Otaczaj się wspierającymi ludźmi- pewność siebie kwitnie w środowisku, w którym możesz być sobą. Zatem szukaj ludzi, którzy dodają Ci odwagi i inspirują, zamiast ciągnąć w dół. Ucz się przyjmować komplementy, bo to również forma otwartości na dobre rzeczy o sobie.

Pewność siebie zaczyna się w chwili, gdy przestajesz szukać potwierdzenia swojej wartości na zewnątrz, a zaczynasz czerpać ją z wnętrza. To nie maska, a spokój wynikający z tego, że wiesz, kim jesteś. Zmiana postawy i wypracowanie wiary w siebie nie jest łatwe, ale jest możliwe dzięki zastosowaniu odpowiednich strategii. Wymaga czasu i wysiłku, często pracy z kimś kto wysłucha, zada odpowiednie pytania, zmieni perspektywę. Sesje coachingowe pozwalają o wiele szybciej dostać się do upragnionego celu oraz stworzyć odpowiednią drogę do wzmacniania siebie dzień po dniu.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w tym temacie, zapraszam do kontaktu. Wspólnie przyjrzymy się temu, jak myślisz o sobie i wzmocnimy Twoją pewność siebie, którą już masz w sobie, tylko być może jeszcze jej nie dostrzegasz.