Emocje odgrywają kluczową rolę w naszym życiu. „Dzięki nim potrafimy bronić się, cieszyć, kochać, mieć poczucie bezpieczeństwa. Pomagają przetrwać i znaleźć sens.” Tak opisuje nasze odczucia prof. dr hab. Dariusz Doliński, wykładowca SWPS, gdzie z ciekawością zgłębiałam wiedzę psychologiczną.
Złość jest emocją, która często bywa utożsamiana z agresją, wybuchem i słabością. Uczucie gniewu towarzyszy nam w różnych sytuacjach, szczególnie w relacji z bliskimi osobami, kiedy cechują nas różne poglądy lub cele. W pracy frustracja może wynikać z nadmiaru obowiązków, braku wsparcia ze strony współpracowników, niejasnych oczekiwań przełożonych bądź z naszych ograniczonych zasobów. Każdy doświadcza złości i każdy ma możliwość odczuwania i doświadczania jej, ale różnimy się tym, co z naszą złością robimy. Powinniśmy przeżywać ją świadomie i opiekować się nią. Nie zawsze jednak pozwalamy sobie na wyrażenie czy okazanie złości. Często jej nie rozumiemy.
Tymczasem złość ma dla nas kilka komunikatów. Jest niezwykle ważną, naturalną i potrzebną emocją. Pojawia się jako reakcja na sytuację, w której nasze potrzeby, wartości i granice zostały naruszone. Może być odpowiedzią na niesprawiedliwość, zawód, poczucie zagrożenia lub frustrację. Przychodzi nagle, ale jej źródło może być głęboko zakorzenione w doświadczeniach z przeszłości, gdzie obserwowaliśmy i naśladowaliśmy zachowania innych. Jeśli wychowałeś/aś się w środowisku, gdzie złość była często wyrażana, może nieświadomie nauczyłeś/aś się tego sposobu radzenia sobie z trudnościami. Negatywny charakter złości objawia się zwłaszcza wtedy, kiedy jest długo tłumiona, albo mamy poczucie, iż brakuje nam kontroli.
Dlaczego tłumienie złości szkodzi?
- Tłumienie emocji jest mechanizmem obronnym. Zamiast wyrażać złość, zaczynamy ją kryć, zagłuszać lub wypierać, co może prowadzić do szeregu niepożądanych konsekwencji, zarówno fizycznych, jak i psychicznych.
- Niewyrażona złość nie znika. Gromadzi się w ciele i umyśle, powodując napięcia, bóle, bezsenność czy inne objawy psychosomatyczne. U niektórych może prowadzić do chronicznego stresu, rozdrażnienia, a nawet zaburzeń lękowych i depresyjnych.
- Niewyrażona emocja potrafi poważnie zakłócić relacje z innymi. Zaczynamy unikać konfrontacji, nie stawiamy granic, a frustracja narasta. Z czasem może prowadzić to do wybuchów często nieproporcjonalnych do danej sytuacji. Złość tłumiona miesiącami może ujawnić się w chwili drobnego nieporozumienia i przerodzić się w agresję.
- Złość bywa maskowana, pojawia się sarkazm, bierna agresja, obwinianie, a nawet wycofanie emocjonalne. Tracimy kontakt ze swoimi potrzebami, bo nie mówimy czego chcemy, nie pokazujemy, co jest dla nas ważne. A przecież złość to emocja, która wskazuje, że coś wymaga zmiany.
Jak sobie radzić ze złością?
- Zrozumienie i nazwanie – złość jest emocją, a nie cechą naszej osobowości „ To co teraz czuję, to złość”. Już samo nazwanie pomaga w odczuciu ulgi.
- Oddzielenie złości od siebie – złość to uczucie, nie fakt. To nie znaczy, że jestem „zły” czy „zła”, tylko, że w tym momencie poczułeś/aś frustrację.
- Wsłuchanie się w swoją złość – świadomość jej źródła i potrzeby, jaka za nią stoi jest podstawą. Złość bardzo często maskuje inne uczucia: rozczarowanie, lęk, poczucie bezsilności. Zamiast więc reagować automatycznie, warto zastanowienie się nad pytaniem: „Co chce mi powiedzieć?” „Jaką granicę przekroczono?” albo „Czego mi zabrakło?”
- Kalibrowanie emocji – możemy świadomie regulować i kontrolować własne impulsy i emocje, tak aby były one adekwatne do danej sytuacji i nie zakłócały naszego funkcjonowania. Np. czuję złość, ale korzystam konstruktywnie z tej złości, aby asertywnie zareagować np. nie nakrzyczeć na szefa lub swoje dziecko.
- Wsparcie społeczne – rozmowa z zaufaną osobą, która może nas wysłuchać, pomóc w zrozumieniu tego z czym się zmagamy.
Najczęstszym błędem w trakcie odczuwania negatywnych emocji jest obwinianie drugiej osoby za nasze uczucia. Bardzo ważna jest nasza interpretacja danej sytuacji, a to sklei zależy od wewnętrznego przekonania i historii, którą sobie dopowiadamy. Jeżeli coś nas bardzo irytuje albo złości w drugim człowieku, to bardzo często ten człowiek jest naszym lustrem. Odzwierciedla coś, czego my chcielibyśmy mieć w sobie więcej, albo mniej.
Złość bywa destrukcyjna, jeśli ją tłumimy lub wyrażamy w formie agresji. Ale może być też twórcza, jeśli prowadzi do zmiany, budowania granic i dbania o siebie. Złość nie musi ranić. Może pozytywnie wpływać na nasze życie, jeśli nauczymy się ją rozumieć i wyrażać z uważnością. To nie emocja jest problemem, ale sposób, w jaki się z nią obchodzimy. Kiedy przestajemy się jej bać, zaczynamy bardziej ufać sobie. Wówczas mamy realny wpływ na to, jak reagujemy i jak żyjemy.
Nie musisz radzić sobie sam/a ze złością. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, zapraszam Cię do bezpiecznej relacji, gdzie nawet złość może znaleźć swoje miejsce i przestać być dla Ciebie ciężarem.